Twoja codzienna wiedza ze świata podatków

Jak założyć działalność gospodarczą krok po kroku (2011)

2010-12-21 |   |   | 

własnej firmy nie założymy przez Internet, ale nie jest to trudne

Jak założyć działalność gospodarczą krok po kroku? Od stycznia będę firmą. Zajmę się prowadzeniem portali internetowych (takich jak Onet) i działalnością agencji informacyjnych (nie, nie takich jak CIA). Zobacz jak założyć działalność gospodarczą.

, foto: Jaye Z

ifirma - mała księgowość internetowa

Nie rozumiem jak można marudzić, że założenie firmy jest to trudne i kosztuje majątek. Więcej problemów sprawiało mi wypełnienie połowy druków podczas studiów.
Wszystkie formalności da się załatwić w jeden dzień, o ile wie się, co się chce robić. Zakładanie firmy to taki LARP, na którego musimy przygotować 172,4 złotego i kilka godzin wolnego na minimum dwa tygodnie przed rozpoczęciem działalności (ewentualnie może być w dniu rozpoczęcia).

1. Wybieramy PKD

Pierwsze co trzeba zrobić, to wybrać obszary działalności, które są określone przez symbole PKD. Ja dalej będę pisał artykuły i dodatkowo prowadził strony. Poszukałem więc odpowiednich symboli na tej liście i zapytałem koleżankę, która ma podobną firmę o to, co jeszcze można dodać. Okazało się, że w dziesięciu obszarach pokryłem wszystko co można robić w internecie (poza kręceniem filmów). Wyszukujemy więc 10 kategorii działalności, które być może będziesz robić – później nie będziemy musieli biegać do urzędu i ich dopisywać. Np. obok prowadzenia portali (Onecie, strzeż się!) wziąłem sobie działalność fotograficzną. Kto wie, może będę chciał sprzedać jakieś zdjęcie?

2. Wypełniamy druk EDG w Urzędzie Miasta

Idziemy do księgowej zapytać jaką formę prowadzenia księgowości musimy wybrać i jak mamy się rozliczać z Urzędem Skarbowym (US) – kwartalnie czy miesięcznie.

Następnie idziemy do Urzędu Miasta (UM) po druk EDG albo ściągamy druk z sieci (ten jest ze strony Nowej Rudy, ale w całym kraju są takie same) i wypełniamy go. W druku jest dużo pól w które trzeba wpisać różne instytucje. Olałem je całkowicie i poprosiłem jaśnie panią urzędnik o wypełnienie za mnie. Pomarudziła o czytaniu instrukcji, ale ona lepiej wie, który Urząd Skarbowy obsługuje miejsce prowadzenia mojej działalności i zna wszystkie magiczne nazwy.

Jeśli rejestrujemy się jako osoba prowadząca własną działalność gospodarczą (DG), a nie żadna spółka, w polu na nazwę firmy musimy obowiązkowo podać swoje imię i nazwisko, opcjonalnie uzupełnione o nazwę. Firma powinna się więc nazywać np. Jan Kowalski Consulting albo Adam Nowak Pozycjonowanie Wrocław Tanio ;).

3. Wybór PKD

W odpowiednie rubryczki wpisujemy jeszcze wybrane wcześniej PKD. Pani z UM powiedziała, że wypełnia się tylko PKD 2007, a PKD 2004 są już nieaktualne, więc pola na PKD 2004 można zostawić puste. Jeśli jednak chcesz je wypełnić – tu są klucze powiązań PKD 2007/2004.

PKD to jedna z głównych rzeczy, które mi się nie podobają. Rozumiem, że na prowadzenie wydobycia uranu trzeba mieć jakieś pozwoleni i nie każdy może otworzyć gabinet chirurgiczny, ale skąd mam wiedzieć, czy przy okazji sprzedaży miejsca na reklamę nie dostanę zlecenia na zrobienie bannera? Bo to już są inne usługi…

Datę rozpoczęcia działalności ustalamy na minimum dwa tygodnie później. W tym czasie będą do nas przesyłane jakieś druczki, założymy konto w banku itd. Żeby łatwiej rozliczyć się z ZUS-em, można zacząć od pierwszego kolejnego miesiąca. Możemy co prawda zacząć od razu, ale nie będziemy mieli numeru konta i nie będziemy mogli wystawiać faktur, więc lepiej poczekać.

Reszta pól to adresy zamieszkania, prowadzenia firmy, biura rachunkowego itp. Nic trudnego.

ifirma - mała księgowość internetowa

Czekamy chwilę aż jaśnie pani urzędnik raczy skończyć gadać z koleżanką o choinkach i przepisze do komputera nasz papierowy wniosek. Tu druga rzecz, która mi się nie podoba: dlaczego nie mogę ściągnąć wniosku z sieci i wypełnić w domu? Albo wysłać go e-mailem?

Po paru minutach dostaniemy wyglądającą jak dyplom z konkursu w podstawówce kartkę, na której zostajemy mianowani przedsiębiorcami. Kopie zostaną przesłane do jakichś innych urzędów. Tu możemy zakończyć przygodę albo przejść do kolejnej planszy.

4. Niższy ZUS

Z kartką idziemy do ZUS-u, żeby obniżył nam składkę na pierwsze dwa lata prowadzenia DG. Wypełniamy druk ZUS ZUA i dajemy pani w okienku.

Na druku są miejsca na jakieś kody (np. kod kasy chorych), ale pani wypełni je za nas. Kartka z UM jest potrzebna, bo pani urzędnik jeszcze nie zdążyła jej wysłać. Trzeci minus: dlaczego nie może wysłać tego przez Internet? Na przykład na mail grupowy pań z ZUS-u? W każdym razie pokazujemy kartkę i prosimy panią z ZUS-u o ksero kartki, którą wypełnialiśmy i jej podpis i pieczątkę na kserze. Nie będzie do niczego potrzebna, ale tak na wszelki wypadek warto mieć ;).

5. Chcemy płacić VAT

Jeśli chcemy płacić VAT (żeby wystawiać faktury VAT), idziemy do Urzędu Skarbowego (US) odpowiedniego do miejsca, które podaliśmy jako główną siedzibę firmy (w moim przypadku biuro coworkingowe). Wypełniamy formularz VAT-R.

Odpowiedzi na trudne pytania: jesteśmy osoba fizyczną, chcemy się dobrowolnie zwolnić z ulgi i rozliczamy się tak jak powiedziała księgowa (miesięcznie/kwartalnie).

Idziemy do kasy zapłacić 170 zł (US to jedyne miejsce, w którym cokolwiek się płaci) i oddajemy wypełniony papier. Standardowo: jeśli czegoś nie wiemy, pytamy panią w okienku. Odda nam podpisany rachunek.

6. Jaki Urząd Skarbowy wybrać?

Jeśli mieszkamy w innym miejscu niż mamy siedzibę, może się okazać, że musimy iść do jeszcze jednego Urzędu Skarbowego. Składamy w nim oświadczenie o założeniu firmy na Brzydkim Druczku Bez Nazwy. Trudne pola: rozliczenia kwartalne/miesięczne (od księgowej) i to, czy wybieramy uproszczony sposób obliczania zaliczki na podatek. Niestety jako świeżaki nie możemy tego zrobić. Zapobiegawczo prosimy o ksero z pieczątką i podpisem.

Przy tym dowiadujemy się, na czym zbija kasę US: na kserze! Za jedną stronę chce 40 groszy czyli 5 razy więcej niż w kserze uczelnianym. Już wiem skąd te pałace ;).

7. Idziemy na zupę

Sprawy urzędowe mamy już z głowy! Czekamy jeszcze na list, w ktorym dostaniemy magiczne numerki, dzięki którym bank będzie chciał z nami rozmawiać, a operator komórki przygotuje nowe promocje.

Idziemy więc do taniego baru, gdzie zjemy ogórkową za dwa złote. Właśnie z takimi miejscami kojarzą mi się przedsiębiorcy prowadzący jednoosobwe firmy typu Wiesiek Kowalski Pol-Ex Handel i Usługi. A zupa? Jest tania i zdrowa, więc nie zaszkodzi :).

Jeśli masz wątpliwości lub uwagi, będę wdzięczny za komentarz.

Uwaga! Przedstawione informacje tylko w ogólny sposób wyjaśniają opisywaną ideę. Aby cała konstrukcja została wykonana poprawnie, niezbędna jest specjalistyczna wiedza z zakresu prawa podatkowego. Przed podjęciem jakichkolwiek działań mających wpływ na twoją firmę, koniecznie poznaj szczegóły!

Zachęcam również do opisywania swoich doświadczeń w komentarzach.

  • #1

    Dobre kompendium wiedzy, pozwoli zaoszczędzić wiele czasu. Wydaje mi się jednak, że wysiłek podjęty aby przygotować ten artykuł doprowadził do zdobycia znacznie większej wiedzy niż przedstawiona w artykule. Po prostu jak się samemu ogarnia jakiś temat pozyskuje się znacznie więcej niż przeczytanie gotowca. Ale początkującym na pewno się przyda!

    loner
  • #2

    PKD jest potrzebne do celów statystycznych - żeby GUS uwzględniał Cię w dziale Usługi/IT anie Przemysł Ciężki/Stalownie.

  • #3

    ". Trzeci minus: dlaczego nie może wysłać tego przez Internet? Na przykład na mail grupowy pań z ZUS-u? "
    Nie można, bo panie z zusu nie mają maili. Przynajmniej służbowych. Tak mi powiedziała pani z zusu, która chciała uzyskać ode mnie papierek faksem.

    Ja faksu nie mam, więc chciałam jej tenże papierek zmailować.
    Stanęło na tym, że jak byłam na mieście, to jej zawiozłam kopię.

  • #4

    U mnie (nie)miłe Panie z Okienka nie dawały ksera, trzeba było wypełniać wszystko podwójnie.
    Co miało swoje plusy - przy setnym przepisywaniu numerów zapamiętałam je wszystkie, łącznie z numerem konta :)

    JM
  • #5

    "Tu druga rzecz, która mi się nie podoba: dlaczego nie mogę ściągnąć wniosku z sieci i wypełnić w domu?"

    możesz (przynajmniej w wawie, ale wniosek przecież standardowy): http://www.um.warszawa.pl/vsyrenka/wom/indexkarta.php?adres=261&kat=14

    co do rady nr 2 - hmmm... dlatego właśnie my (S.C.) staliśmy w kolejce do okienka kilkanaście minut, mimo że były tylko dwie osoby przed nami. Będąc przygotowanym złożenie wniosku trwa jakieś 120 sekund.

  • #6

    Znajomy ostatnio otwierał firmę w ramach dotacji z PUP, też się zdziwiłem że wszystko załatwił w jeden dzień. Co akurat dziwne to pozyskując kasę unijną z PUP narzucają Ci niejako jeden rodzaj działalności. Chcesz być hydraulikiem to wybierasz odpowiedni numer, ale już nie możesz sobie dorzucić sprzedaży akcesoriów hydraulicznych.

    Z dziwnych rzeczy na szkoleniach, znajomy opowiadał że Pani z uporem maniaka prosiła by własnie firma nazywała się Imię i Nazwisko druk cyfrowy, mnie to trochę dziwi, bo wiele jest osób które ubiegają się o kasę z PUP, ale bezrobotnymi nie są. Tzn są ale stali się nimi specjalnie na potrzeby pozyskania kasy, a samo sztywne przypisywanie w nazwie firmy jej profilu dla mnie trochę nie do końca mądre. Bo za chwilę może się okazać, że ten druk cyfrowy to jakieś 10% dochodów firmy, a kokosy robią na innej dziedzinie aktywności.

    Gratki z założenia firmy.
    PS czyżbyś zrezygnował z pracy w domu na rzecz pracy w biurze coworkingowym ?

  • #7

    @loner: wcale nie było trudno. Tak jak piszę, wszyscy napotkani NPC-e są pomocni, poza panią z Urzędu Miejskiego, która była "typową" biurokratką.

    @Adam: tak, wiem. Może i to jest komuś potrzebne, ale IMHO trochę za mocno rozdrobnione.

    @Ola Żuławińska: żartowałem z tym e-mailem :). Raczej chodziło mi o jakiś wewnętrzny system obiegu dokumentów między UM i ZUS.

    @JM: o tak, też nauczyłem się numerków typu NIP! Numer PESEL nauczyłem się na maturze, NIP przy zakładaniu firmy.

    @Wojtek: a to wredna pani z UM, oszukała mnie! Mówiła, że nie ma wniosków w necie. Twój link niestety nie działa, ale znalazłem inny. Umieszczę link we wpisie.

    @Piotr: dlatego ja jestem za nazwami nicniemówiącymi, typu like-a-geek, a nie blog.kosedowski.com (nazwy firmy na razie nie podam, bo nie mam jeszcze strony, a nazwa to jednocześnie adres). W każdym razie nazwa może być dowolna. Możesz nazywać się Piotr Szymczak Poziomki Skup Sprzedaż i kłaść glazurę ;).

    Dalej pracuję w domu, ale mam siedzibę w biurze.

  • #8

    Marcin, idziesz na łatwiznę :) Ja jestem w trakcie tworzenia drugiej spółki z o.o. i wiem, że nie jest ani w połowie tak łatwo. Tzn osobiście nic nie załatwiam, bo większość robi za Ciebie agencja, ale koszty założenia to kilka tysięcy, a do tego 1000zł/miesiąc księgowość, której w spółce z o.o. samemu nie da rady zrobić. Przy takiej podstawowej firmie też chyba księgową trzeba, albo stracisz trochę czasu i nerwów, które mógłbyś poświęcić na pracę. Generalnie własna firma to najlepszy pomysł na nieograniczone możliwości rozwoju duchowego i finansowego :)

    Prześmiewca
  • #9

    Marcinie:
    Nie musisz załatwiać spraw w dwóch urzędach skarbowych. Składasz NIP-1 w miejscu, pod które podlega twoja siedziba i od tej chwili to jest twój urząd. Wszystko w jednym miejscu.

    Piotrze:
    Nie ma potrzeby wpisywania w nazwie "druk cyfrowy" i innych takich. Jedyne, co powinno się tam znaleźć, to imię i nazwisko (też nie koniecznie na początku). Reszta to twoje pole do popisu; jak nie chcesz się popisywać, zostaw puste;)

    Cabal
  • #10

    Znajomemu na szkoleniu mówili że może się sam rozliczać, chyba nawet w przypadku VATu, ale pewien nie jestem bo mogłem coś źle usłyszeć. W każdym razie na razie walczy z VATem i możliwością odpisania od sprzętu kupionego za kasę z UE. Ale akurat przypadek kumpla jest specyficzny - bo on spodziewa się jednej faktury/rachunku na miesiąc więc utrzymywanie księgowej mu się nie opłaca zważywszy ze w Łodzi skięgowa to minimum 250 zł.
    @Cabal Niektórzy mają fantazję, znajoma znajomego ma szkołę tańca i sobie dała nazwę coś w stylu Densparkiet - Szkola tańców latynoamerykańskich i standardowych Janina Stołek. Ponoć straszna masakra gdy gdzieś trzeba wpisać pełna nazwę firmy :)

  • #11

    @Prześmiewca: oczywiście, że nie mam zamiaru bawić się w samodzielną księgowość. Dla małej firmy to około 150 złotych miesięcznie (we Wrocławiu).
    Już nawet nie chodzi o oszczędzony czas, ale o to, że księgowa zna wszystkie zmieniające się przepisy i wie co i jak księgować.

    Co do spółki to zdaję sobie sprawę, że to trudniejsze. Ja piszę o takiej najprostszej jednoosobowej działalności.

    @Cabal: pani w urzędzie twierdzi inaczej.

    @Piotr: jasne, można. Może nawet jego dzień pracy jest warty więcej niż 250 zł, ale chodzi o to, że księgowa odpowiada za uwzględnienie zmian w przepisach.

  • #12

    Trochę przesadziłeś z generalizowaniem. Nie założyłeś "firmy" ale "jednoosobową działalność gospodarczą".

    Jeżeli chciałbyś teraz zatrudniać ludzi na umowę o pracę to dopiero wtedy zaczną się schodzi.

    Zdaje sobie sprawę, że "jednoosobowa działalność gospodarcza" to też firma, ale nie takie twory są u nas kojarzone z tym właśnie słowem.

    A samo założenie takiej działalności? Nie wiem kto uważa, że to problem - chyba ten, który tego nigdy nie próbował. Osobiście niebawem będę miał pierwszą rocznicę firmy, założyłem błyskiem (w niecały tydzień) a miałem więcej niż Ty roboty (np. kasa fiskalna).

  • #13

    BTM to już roczek jak masz te "maty" ? no proszę czas leci ....

  • #14

    Ano, roczek. Żona już chyba 4-ty rok i jak widzi moje składki to ją krew zalewa, bo jak to wspomniano po 2 latach są ciut większe ;)

  • #15

    Tego właśnie ostatnio szukałem, dzięki :D

    AleAle
  • #16

    Dokładnie. Założenie firmy to teraz kilka godzin. Fakt, że trzeba czekać na nadanie REGONu - nawet do 2 tygodni ale faktury można wystawiać :)

    Fajnie, że zebrałeś to wszystko w jednym miejscu. Pozdrawiam

  • #17

    (Komentarz zmodyfikowany 01.02.2013 o 11:43)

    Pamiętaj tylko o jednym. Obnizony zus sprawia, że w razie zamknięcia działalności nie dostaniesz zasiłku dla bezrobotnych. Gdy będzie Ci sie lepiej powodzić to lepiej przejdź na normalną składkę. Po roku płacenia pełnej składki nabierasz prawa do otrzymania zasiłku. A większość firm jeśli upada to w pierwszych dwóch latach od założenia działalności ;)

    Blogika
  • #18

    Brakuje punktu 0. – co za księgowa, skąd ta księgowa? I jaka jest różnica (oprócz tej oczywistej, terminowej) między rozliczaniem kwartalnym a miesięcznym.

  • #19

    Ja tam korzystałem z aplikacji webowych

    na http://www.pkd.com.pl jest dobra wyszukiwarka

    a tutaj http://www.ifirma.pl/edg można przez internet wypełnić wniosek edg. Naprawdę polecam

    Krzysztof
  • #20

    No to powodzenia stary i witaj w klubie najbardziej znienawidzonej grupy społecznej :)
    Taka rada ode mnie. Rób sobie zapasy entuzjazmu, którym teraz tryskasz.

  • #21

    U mnie odbyło się to troszkę inaczej. Nie od razu dostałem zawiadomienie o wpisie do ewidencji, musiałem go odebrać następnego dnia. Konta w banku nie miałem przez kilka tygodni, bo do jego założenia w mBanku potrzebowali REGONu, na który czekałem dość długo. Jeśli zaś chodzi o uprzejmość pań w okienkach, to miałem podobne doświadczenia, jak i Ty. Nie zdziwiłbym się, gdyby do obsługi zakładających firmy wybierali właśnie te najbardziej uprzejme, żeby nie zniechęcać nas od samego początku. ;)

    Warto wspomnieć, że 170 PLN za rejestrację jako płatnika VAT się traktuje jako koszt prowadzenia działalności w tym miesiącu.

    @Piotr - zainteresuj się księgowością internetową. Ja płacę ok. 70 PLN za miesiąc i mam w cenie rozliczenie chyba 10 faktur, co mi spokojnie wystarcza.

  • #22

    witaj w klubie najbardziej znienawidzonej grupy społecznej

    Masz na myśli może optymistów? ;)

  • #23

    Nie zakładałam nigdy działalności gospodarczej, ale przestrzegałabym przez nadmiernym zaufaniem do "pań z okienka". Te osoby zwykle nie są wybitnymi specjalistami i nie są w stanie ocenić, jaka naprawdę jest sytuacja interesanta. Znam osoby, które źle wyszły na słuchaniu np. pań z ZUSu.

    Magdalaena
  • #24

    Co prawda to prawda. Odpowiedzialność urzędnika za wprowadzenie petenta w błąd jest żadna. Kolejne ekipy wspominają, że chciałyby to zmienić, i na tym się kończy. :)

  • #25

    Problem polega na tym, że panie z okienka w ogóle nie powinny udzielać porad, bo się na tym nie znają (ale im i interesantom wydaje się inaczej). Powinny przyjmować dokumenty i już.

    Magdalaena
  • #26

    I tu się nie zgodzę. W tak wyidealizowanym świecie to do tego wystarczy internet. Albo i fax. Albo wreszcie – jedno okienko (w razie ruchu zwielokrotnione) na całe biuro, tj. wyłącznie tzw. biuro podawcze.

    Pamiętaj, że urząd nie jest tylko dla firm, gdzie możnaby ukuć od biedy zasadę „nie pakuj się w to, jeśli się na tym nie znasz”, lecz też dla obywateli, którzy mają pełne prawo nie znać się na niemal niczym i muszą mieć wyjaśnione niemal wszystko. I panie z okienka jak najbardziej powinny potrafić pomóc oraz właściwie pokierować delikwenta a nie wprowadzać w błąd, jak czasem ma to miejsce. Podkreślam: czasem. Jednak wiedza i kompetencje „za okienkiem” są sukcesywnie coraz większe.

  • #27

    @BTM: jednoosobowa działalność to też firma... Nie piszę o spółkach itp., ale właśnie o najprostszej własnej działalności. Gratuluję pierwszego roku :).

    @Blogika: tak wiem. Dzięki, że mnie podbudowałaś tymi dwoma latami ;).

    @Marsjanin: no taka zwykłą księgowa, która siedzi sobie w biurze rachunkowym na twoim osiedlu i za 100-200 złotych miesięcznie (zależy od miasta i liczby faktur) będzie czuwała nad twoimi rachunkami.

    @AleAle, Maciek: cieszę się, że tekst się przyda.

    @Krzysztof: korzystałem z wykazu PKD na ifirmie i działały bez zarzutu, więc twoje narzędzia pewnie też będą OK.

    @DrLex: mam sobie zawekować ten entuzjazm? :D

    @Krzysztof Lis: dzięki za informację o tym, że VAT to też koszt. Dam księgowej ten rachunek, ale płaciłem w grudniu, a firma zaczyna działać od stycznia, więc chyba się nie liczy.

    @Magdalaena: ja pytałem o takie rzeczy jak nazwa naczelnika urzędu itp., co akurat powinny wiedzieć. A na wszystko - tak jak pisałem - zapobiegawczo brałem ksera z podpisem pani, która to przyjęła.

    Odpowiedzialność urzędnika za wprowadzenie petenta w błąd jest żadna. Kolejne ekipy wspominają, że chciałyby to zmienić, i na tym się kończy. :)

    @Marsjanin (jeszcze raz): to Cię zaskoczę: http://www.pb.pl/a/2010/12/20/Jestbatnazlychurzednikow

  • #28

    Odnośnie kosztu rejestracji Vat (i innych kosztów): możesz je sobie zaksięgować miesiąc później (a może i w dłuższym terminie, nie znam się). Mi tak księgowa robi z fakturami, które są wystawiane ostatniego dnia miesiąca i w zależności od uznania poczty (tej czy innej) lądują w skrzynce z odpowiednim opóźnieniem.

    Odnośnie NIP-1 i jednego urzędu skarbowego: być może u ciebie się nie da, ale u mnie działa. Zmieniłem urząd skarbowy na ten, w którego zasięgu mam firmę i mam wszystko w jednym miejscu.

    Cabal
  • #29

    Dzięki!
    Czeka mnie to pewnie niedługo, jednak czekam aż pojawią się dotacje z UP.. Może nie jest to niezbędne, bym rozpoczął swoją działalność ale trochę kasy na nowego laptopa i trochę programów się przyda..

    Zapisuję do ulubionych i odgrzeję niebawem.
    entrepreneurship for the win :-)

  • #30

    A jesli sie ma stala race, a dzialalnosc jako dodatek - to czy da sie nieplacic ZUSu w tej swojej dzialaności, skoro już raz jest odprowadzany z pracy na etacie?

    Zainteresowany
  • #31

    Daj se spokój z księgową. Nie opłaca się - skorzystaj z jakiejs internetowej, choćby ten na ifirmie.

    me2
  • #32

    s/firkę/firmę

    d33tah
  • #33

    @Zainteresowany - pracując na etacie nie płacisz ZUSu, tylko obowiązkowe składki na ubezpieczenie.

  • #34

    Założenie firmy jest proste, ale tylko wtedy gdy mamy to już za sobą ;) Gdy całą procedurę przechodzi się pierwszy raz, nie jest to takie proste.

  • #35

    Zakładanie działalności gospodarczej - co dalej?

    Jak otworzyć firmę? Krok po kroku opisuję co zrobić po rejestracji własnej działalności. Wcale nie musisz zaczynać z milionami w kieszeni i wielką siedzibą.

  • #36

    Mówisz, że wpisuje się 10 kategorii działalności jakie być może będzie przedsiębiorca wykonywał - ale warto dodać, że można poprosić panią w urzędzie o załącznik EDG-RD do formularza EDG-1 i w sumie wpisać aż 50 kategorii działalności!

    Co do PKD to bardzo się ciesze, że o tym napisałeś, bo właśnie szukałem kodów, aby połączyć jakoś 2004 z 2007;)
    Wielkie dzięki.
    Pozdrawiam.

    Incognito138
  • #37

    z mojej wiedzy ... jest taki bank który nie potrzebuje regonu (można im donieść jak się go już dostanie ;)
    bank ma nazwę na 3 litery zaczyna się od "I" a kończy na "G"

    pozdrawiam

  • #38

    Dlaczego zwalniamy się z ulgi dobrowolnie? I czy chodzi o art 113 ust 1 lub 9?

    krzysiek

Komentarze są własnością użytkowników. Zastrzegam sobie prawo do ich usuwania, jeśli uznam je za nieodpowiednie. Więcej w polityce prywatności.

Ostatnie wpisy

O mnie

konrad michalak e-conversion Na co dzień jako freelancer zajmuję się analizą konwersji stron. Aktualnie zajmuję się głównie poprawą skuteczności reklam dla ClickFactory.EU.

Wpisy Wybrane Specjalnie Dla Ciebie

X