Zmiana IP na 10 sposobów

Zmiana IP przyda się do ominięcia limitów na RapidShare, zostawienia anonimowego komentarza albo przeprowadzenia hackerskich ataków na wrogie imperia. No, może poza tym ostatnim.
Marcin Kosedowski, foto: Ed Yourdon (CC)
Dwa lata temu napisałem o tym jak ukryć adres IP. Z perspektywy czasu myślę, że to trochę głupi sposób, ale po statystykach widać, że ludzi cały czas interesuje zamaskowanie adresu IP. Poniżej 10 prostych sposobów na różne okoliczności.
Ukrycie IP przez komórkę
Jeśli najważniejsza jest dla ciebie anonimowość, skorzystaj z dostępu do Internetu przez niezarejestrowany telefon na kartę. To stosunkowo droga zabawa, a poza centrami miast szybkość transmisji jest mała, ale w legalny sposób możesz pozostawać anonimowy. Druga strona oczywiście pozna twój adres, ale dotarcie do właściciela karty trochę potrwa. Jeśli będziesz działać legalnie, to możesz czuć się anonimowy - przeciętny administrator nie dojdzie kim jesteś.
Zmiana IP w Neostradzie
W Neostradzie i podobnych rozwiązaniach twoje IP zmienia się co jakiś czas lub po rozłączeniu Liveboksa. Wystarczy więc zresetować modem/ router i już operator daje nowy adres IP. Można w ten sposób ominąć limity przy ściąganiu plików.
Wady: taka zmiana IP działa tylko u niektórych dostawców i w żaden sposób nie zwiększa anonimowości (ISP wie kto kiedy korzystał z danego IP).
Maskowanie IP przez proxy
Serwer pośredniczący (proxy), jak sama nazwa mówi, pośredniczy w transmisji między serwerem docelowym a komputerem użytkownika. Serwery anonimizujące ponadto zachowują dla siebie informacje o twoim IP, a dalej przekazują swój adres. To dobre wyjście, jeśli chcesz skorzystać z zasobów dostępnych tylko dla osób z danego kraju. Zmiana IP na adres z USA pozwala np. na słuchanie last.fm za darmo:).
Uwaga na kluczowe słówko: zachowują adres dla siebie. Oznacza to, że z administratorem można się skontaktować i mniej lub bardziej sugestywnie poprosić o wydanie twojego ukrytego
adresu IP.
TOR
TOR eliminuje podstawową - z punktu widzenia zmiany IP - wadę proxy, gdyż tworzy łańcuch pośredników, z których każdy zna wyłącznie adres poprzedniego i następnego komputera. Ponadto połączenia są co jakiś czas zestawiane na nowo.
Oznacza to tak wolny transfer, że nie zdążysz nawet zbuforować oglądanego serialu, a połączenie już się zmieni. Zdążysz za to wysłać e-mail albo pogadać przez komunikator w sposób wykorzystywany m.in. przez urzędników wysokiego szczebla, chociaż są znane ataki na TOR-a!
Anonimowe surfowanie
Do prostych, jednorazowych zadań, takich jak anonimowe skomentowanie wpisu na blogu z firmowego komputera, wystarczy użyć bramki proxy. To taka sprytna strona, która wyświetli w ramce zawartość innej strony, ale poda serwerowi docelowemu zmienione IP komputera. Tak jak zwykłe proxy przechowuje informacje o tobie.
Pirackie proxy
Twórcy The Pirate Bay znaleźli na to sposób. Stworzyli system IPREDator. Podobnie jak w przypadku proxy, łączymy się z serwerem pośredniczącym, który dalej prowadzi transmisję w naszym imieniu. Główna różnica jest taka, że z IPREDatorem łączymy się przez szyfrowany VPN, a piraci obiecują, że nie będą przechowywać danych o użytkownikach (również adresach IP). Usługa jest płatna (15 euro za 3 miesiące), a twórcy twierdzą, że można jej używać - oprócz wymiany plikami - do anonimowego prowadzenia bloga itp.
Zdalny komputer
Jeśli masz komputer umożliwiający zdalny dostęp (np. z uczelni, pracy lub firmy hostingowej), możesz wykorzystać go do zmiany adresu IP. Na takim komputerze możesz pracować zdalnie, a serwer docelowy zobaczy jego adres. Możesz wykorzystać go również jako proxy. Ten sposób sprawdzi się, jeśli dostęp do zasobów mają np. tylko komputery uczelniane albo firmowe, rozpoznawane po adresie IP.
Publiczne hotspoty
Jeśli zmiana IP na godzinę albo dwie wystarczy, możesz pójść do centrum handlowego, kawiarni, na uczelnię lub w inne publiczne miejsce, w którym lata trochę dostępnego za darmo WiFi. Uważaj tylko na kamery, które rejestrują wszystko co robisz. Płacenie kartą kiedy chcesz pozostać anonimowym też jest trochę głupie;).
Internet przez WiFi od sąsiada?
Możliwa jest również zmiana IP z domu, o ile znajdziemy się w zasięgu niezabezpieczonego routera WiFi (np. jeśli mieszkasz blisko jakiejś uczelni). Technicznie da się ponadto zmienić IP na adres sąsiada i pooglądać trochę porno na jego konto, ale grożą za to różne niemiłe kary typu więzienie.
Usługi zdradzające IP
Pamiętaj, że twoje IP zdradza nie tylko przeglądarka. Z serwerem własnymi kanałami łączą się wtyczki do przeglądarki (np. Flash) i inne usługi działające na komputerze. Jeśli zależy ci na anonimowości - wyłącz to wszystko. Warto ponadto użyć trybu anonimowego (tryb Incognito, InPrivate mode), aby pozbyć się cookies.
Zdradza cię nie tylko IP, ale też dane, które sam udostępniasz. Dowiedz się, jak chronić swoje dane w serwisach takich jak Facebook.
Niestety dociekliwy właściciel serwera może zidentyfikować konkretnego użytkownika na podstawie wersji oprogramowania, zainstalowanych fontów (dotyczy to szczególnie miłośników typografii) itd. Nie musi znać adresu IP internauty. Jeśli chcemy pozostać anonimowi, warto wmieszać się w tłum i korzystać z najpopularnijeszych ustawień, np. na do bólu standardowej maszynie wirtualnej z zablokowanymi zbędnymi usługami, które mogłyby nas zdradzić albo na komórce. I tak wracamy do punktu pierwszego…
A może o czymś zapomniałem?
16 komentarzy
Skomentuj!
Formatowanie komentarzy: *emfaza*, **silna emfaza**, >cytat, [tytul linka](http://adres.pl), nowa linia: dwa entery.
Komentarze są własnością użytkowników. Zastrzegam sobie prawo do ich usuwania, jeśli uznam je za nieodpowiednie.
Moją ulubioną opcją są hotspoty w małych kawiarniach + WinXP SP3 [chociaż na codzień - Ubuntu], a do tego Firefox w InPrivate ;]
fakt jednak pozostaje faktem, że sieć absolutnie nie jest anonimowa, a poruszanie się po niej bez pozostawiania wskazówek wymaga korzystania z dobrze przemyślanych rozwiązań.
dobry i ciekawy tekst - trzeba szerzyć świadomość ;]
P.S. a do predatora możnaby dać adres in EN: https://www.ipredator.se/?lang=en ;P [wiem, czepiam się, ale mnie szwedzki zmitygował xD]
"Technicznie da się ponadto zmienić IP na adres sąsiada i pooglądać trochę porno na jego konto, ale grożą za to różne niemiłe kary typu więzienie."
To jakie Ty porno oglądasz? 0_o
takie jak każdy... z osiołkami, kotami, gałęźmi w uszach... no, a jakie porno dziś jest w cenie, gdy wszystko co naturalne [i trochę więcej] jest dostępne od ręki i za darmo przez www?
[uwielbiam xhamster'a ;p ]
Najlepsza metoda - do tego co dopisałeś, postawić sobie jeszcze okrojoną wirtualną maszynę tak by mieć pewność jakie usługi i kiedy się łączą. Najlepiej gdy maszyna po wykorzystaniu wraca do stanu pierwotnego i voilla :)
@Eduarten: Zgadzam się, że pozostanie zupełnie anonimowym jest raczej trudne, ale do pojedynczych zastosowań można wykorzystać proste, wystarczające środki, a efekt będzie zadowalający (np. obejrzysz sobie serial bez limitów).
Adres IPREDatora poprawiony.
@bnc1: kary grożą za złamanie zabezpieczeń, nie za oglądanie porno. Przynajmniej nie wydaje mi się, żeby jakieś groziły.
@woocash: dopiszę do ostatniego punktu, dzięki.
Tor + proxy.
@anonymous: tja... uważaj, bo jeszcze zassiesz od kogoś bazę danych ważącą np. 70 MB xD
Kary nie grożą za złamanie zabezpieczeń (bo takich przy niezabezpieczonej sieci zwyczajnie brak), wystarczy zwykłe "uzyskanie dostępu".
Ja tam się nie znam, ale TOR spokojnie wystarcza na słuchanie radia.
Jak bardzo jesteś unikalny:
https://panopticlick.eff.org/
A gdzie włamanie się do rządowego serwera i mostkowanie przez ten komputer?
@aqq: w ostatnim punkcie napisałem, że fonty i unikalne oprogramowanie pozwalają na zidentyfikowanie komputera. Czekam, kiedy konfiguracja systemu zostanie uznana za daną osobową:).
@smarzony popkorny jest pycha: w Hollywoodzie;)
Tak, widzialem co napisales i dla dopelnienia chcialem podac link do praktycznego narzedzia mowiacego o unikalnosci 'sladu' zostawianego przez przegladarke.
Niestety nie sprawdzilem przed podaniem linka - Panopticlick 'chwilowo' od dluzszego czasu nie dziala.
A co z programem np Real Hide IP który zmienia IP na jakie chcesz z całego globu ?
Pełna anonimowość wymaga sporego wysiłku. To przecież nie tylko adres IP. Można używać do bólu standardowych ustawień na maszynie wirtualnej ale nie zmienia to adresu MAC karty sieciowej a założę się, że darmowe hot-spoty zapisują je sobie ma wszelki wypadek (ja bym zapisywał gdybym urodził się jako hot-spot a nie homo sapiens). Trzeba więc kupić netbooka lub przynajmniej kartę wi-fi do niego w sposób nie pozwalający na identyfikację kupującego co nie jest proste - w drodze do sklepu zawsze jakaś kamera Cię wyłapie a następnie podjechać w miejsce darmowego wi-fi samochodem z przyciemnionymi szybami i zasłoniętymi tablicami (ale nie budzącym podejrzeń) i dopiero z niego można spróbować łączyć się anonimowo.
Druga sprawa - co będziemy robić? Jeśli zalogujemy się na swoje konto na dowolnym serwisie to właśnie przestaliśmy być anonimowi bo serwis prawie na pewno przechowuje inne adresy, z których się logowaliśmy. Jeśli wyszukaliśmy w google jakąś mało popularną frazę, której wcześniej szukaliśmy też w domu przygotowując się do akcji anonim, to teoretycznie też można nas namierzyć.
Wniosek: lepiej nie robić w sieci nic złego. A jak koniecznie czujemy potrzebę zrobienia czegoś takiego to lepiej pójść na paintballa żeby się wyżyć.
Jaki program zapewnia większą anonimowość (czyli co w praktyce trudniej złamać)? TOR czy I2P?