Zielona logika

Ekolodzy chcieliby korzystać z sojowych baterii i żarówek o mocy mikrowata. Ja też, ale to nie działa.
Marcin Kosedowski, foto the girl who tamed the tiger (CC)
Dopóki nie świecę w nocy, nie robi mi zbytniej różnicy czy mandarynka pochodzi z ekologicznej uprawy pana Tadka czy chińscy niewolnicy opryskiwali ją dolną połową tablicy Mendelejewa. Nie ślepnę od świetlówek energooszczędnych. Cisco może sobie przyklejać nawet 10 naklejek z zielonym listkiem na swoje nowe switche.
Nie mam też nic przeciwko temu, żeby baterie komputerów były robione z fasoli zamiast z azbestu. Jest jeden warunek: muszą działać tak samo, o czym producenci zdają się zapominać.
Nowy laptop Asusa ma obudowę z trawy i ekologiczną baterię, którą możesz nakarmić dziecko. W dodatku jest tak lekka, że po odłożeniu odlatuje w okolice sufitu. Ma jednak drobną wadę. Działa przez żałosne 108 minut.
Na szczęście producent zauważył, że akumulator rozłoży się jeśli tylko w pomieszczeniu zrobi się nieco wilgotniej i od razu dołączył klasyczną baterię, która - jak wiadomo - zjada dzieci. Dla odmiany można na niej pracować przez 7 godzin. Współczuję ludziom, którzy są do tego zmuszeni.
Problem nie dotyczy tylko elektroniki. Żeby krajowa szesnastka biegnąca na Daleki Wschód, aż do Augustowa, była bardziej ekologiczna ustawiono koło niej długi na pięć kilometrów i wysoki na dwa piętra kamienny mur. Wszystko dla dobra zwierzątek.
Kamienie ważą 4,5 miliona kilogramów, a do przewiezienia takiego ładunku potrzeba całej floty ciężarówek. Mogę się założyć, że emitują one całkiem sporo dwutlenku węgla, który zabija młode bobry. PKP nie ułatwia sprawy, bo na ich mapie Prusy Wschodnie jeszcze nie zostały wcielone do Polski, więc po co kłaść tam tory?
Samo wydobycie takiej masy kamieni musiało doprowadzić do wykopania dziury wielkości Austrii i zabicia paru milionów motyli. Zamiast zniszczyć las poprzez budowę autostrady zniszczono więc las i dodatkowo wykopano wielką dziurę. To trochę głupie.
Tak samo jest z papierem zrobionym ze starego papieru zamiast całkiem przyzwoitych choinek. Może nie wycina się drzewek, a bobry mają gdzie mieszkać, ale nikt mi nie wmówi, że zrobienie białego papieru z gazety jest ekologiczne.
Oglądałem taką produkcję z bliska. Wcale nie było tak, że wrzuca się gazetę do wody, przepuszcza przez wałek i wyjmuje czysty papier. Pozbycie się farby drukarskiej z gazety to nie taka prosta sprawa.
W procesie bierze jeszcze udział chemia. Cała masa chemii. W każdej kąpieli, a było ich około piętnastu milionów, dodawano do coraz bielszego papieru nową chemię. Mam wrażenie, że całe te gazety wyemitowano do atmosfery przez kominy wielkości Mount Everestu, a to co wyszło z fabryki to właściwie sprasowana chemia sprzedawana jako papier. I mnóstwo ścieków, dzięki którym powstały nowe gatunki dwugłowych ryb.
Wyprodukowane zanieczyszczenia były pewnie bardziej szkodliwe niż wycięcie połowy Amazonii, a co rano komin pozbawiał życia stada kormoranów. Bo przecież ptaki są głupie i jeśli tylko zauważą komin albo wiatrak postanawiają sprawdzić, czy one też mogą tunelować jak elektrony.
Jednak wiatrak nie powstanie, bo zabija gołębie. Lepiej zatrudnić jeszcze paru górników do wydobycia węgla. Taka jest cała logika ekologii.
Komentarze są własnością użytkowników. Zastrzegam sobie prawo do ich usuwania, jeśli uznam je za nieodpowiednie. Więcej w polityce prywatności.
Dawno się tak nie uśmiałem:) Po co budować laptopy eko jak i tak (przynajmniej mój) 99% życia spędzają na biurku podpięte do zasilacza.
Trafne uwagi i do tego inteligentnie, humorystycznie skomentowane. Brawo! Tekst o Prusach Wschodnich na mapie PKP przecudowny :D
Niedługo ekolodzy dojdą do wniosku, że najeokologiczniejszym sposobem oświetlenia mieszkania jest świeczka, a siedzenie na drzewach zamiast korzystania z krzeseł i foteli pomoże w redukcji dewastacji przyrody w wyniku działalności przemysłu meblarskiego.
Świeczka nie, bo wydziela się w spalaniu dwutlenek węgla :D .
Musimy w każdym mieszkaniu postawić tysiące roślinek by zminimalizowac jego emisję.
Uj z tym, że sporo ludzi ma alergię na kurz albo pleśń ^^ .
Śliczne. Takie trochę w stylu felietonów Jeremyego Clarksona. A przynajmniej takie było moje pierwsze skojarzenie.
@Kosa
Doszły do Cię informacje o tym ostatnim „wycieku” e-maili brytyjskich naukowców, badających globalne ocieplenie?
@torero: tak jak Livio pisze: świeczki też są złe, bo emitują morderczy dwutlenek węgla, niszczą atmosferę i zabijają młode jelonki albo coś...
@egzemplarz: doszły, ale to nie miało dużego wpływu na ten tekst. Nie interesują mnie za bardzo dziury ozonowe i inne ocieplenia klimatu, ale z tego co się orientuję, to wpływ człowieka nie jest aż tak duży jak wszędzie naokoło się mówi. Sprawa tych e-maili tylko to potwierdza.
Piękne. You've made my day. :)
Świetny wpis, podziwiam Twój styl pisania. :)
Tak nawiasem mówiąc to ekolodzy nawet nie wiedzą, że powinni się nazywać sozologami, a nie ekologami. Cóż taki to ich profesjonalizm.
Wpis bardzo trafny.
@sqbi
Po co kupować laptopa i trzymać go 99% życia na biurku?? Czysty debilizm :)
Dodaj jeszcze żarówki energooszczędne. Żeby nowa, cudowna żarówka świeciła, tak jak stary pożeracz prądu, to zamiast 40W muszę kupić taką odpowiadającą 60W. Do tego te cuda odpalają się przez 15 minut - jak włączam światło w pokoju, to mogę do niego wejść dopiero po chwili, bo na początku nie widzę żeby w ogóle zrobiło się jaśniej.
Dodatkowo - produkcja jest droższa i mniej ekologiczna, żarówka droższa, światło też jest brzydsze i na dodatek od niektórych zaczęły mnie oczy boleć (delikatnie mrugają).
Dla mnie w tej chwili greenpeace jest najbardziej szkodliwą znaczącą partią polityczną w kraju i na kontynencie. Cały bełkot związany z globalnym ociepleniem, zmuszaniem nas do ponoszenia ogromnych wydatków na "ekologiczniejszą" produkcję (która często ekologiczniejsza nie jest - vide foliówki) sprawia że wytłukłbym wszystkich tych baranów do gołej ziemi.
Tylko ta świetlówka odpowiadająca 60W będzie miała 11. Zgadzam się, że osoby twierdzące, że żarówki ekologiczne mówią głupoty, ale mają one zasadniczą zaletę: zużywają mniej prądu.
Co do "ekoterrorystów" blokujących budowę mostu z powodu rzadkiego gatunku żuka albo marketingowców, którzy wymyślili, że klienci kupią foliówki jeśli powie się im, że tak jest bardziej ekologicznie to szkoda słów.
Zależne od żarówki. Gówno, bo inaczej tego nie nazwę, z marketu - rzeczywiście mruga.
Fakt, rozłożona foliówka jest bardziej szkodliwa niż nierozłożona, ale ma to drugie dno - przyzwyczaja nas do noszenia reklamówek. Bo prócz wynoszenia śmieci, to chyba nikt nie chodzi z jednorazówką na zakupy :] .
ha-ha-ha, zaśmiała się hrabina po francusku
@Marcin:
Tak - rzeczywiście to może być oszczędność (chyba że prawdą jest, że rozgrzewając się ta żarówka zużywa dużo więcej energii niż te 11W). Przy czym to jest taka oszczędność jak jazda samochodem o małym silniczku. Mniej wydaję na paliwo, ale jazda mniej przyjemna, a i czasem mniej bezpieczna.
@Livio:
Kupowałem akurat w Makro, ale za gówna bym je nie uznał. To były osramy i coś jeszcze znanego. Żadna nie przypadła mi do gustu. No chyba że 30zł (o ile dobrze pamiętam) to jeszcze za mało?
Co do foliówek. Sam zacząłem częściej korzystać z torby wielorazowej. To pozytywny aspekt całej sprawy. Cieszę się że ktoś próbuje edukować w dobrym kierunku. Tak samo gaszę światło kiedy mnie nie ma w pokoju, nie marnuję wody, itd. Tylko że ja pretensje mam tylko do tych którzy tę edukację (bardziej wojnę/terroryzm) prowadzą w kierunku np. tych ekologicznych samosięrozkładających torebek.
Hehe :) No tak. I właśnie w tym problem, że ostatnio byłem w Makro i Tesco po zakupy i szukałem przy okazji żarówek. Poza zwykłymi Tescowymi, to starych pochłaniaczy energii już nie ma. Niejako z przymusu kupiłem kilka energooszczędnych. Cała paranoja polega właśnie na tym, że odbiło (nie wiem komu - chyba UE - http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/szczyt;ue;wymiencie;zarowki,16,0,229904.html) i teraz chcą żebyśmy w ogóle normalnych żarówek nie mogli kupować. Co wiąże się z tym, że na klatce schodowej trzeba będzie montować żarówkę, która raz że będzie zużywała podobną ilość energii (bo rozgrzewająca się energooszczędna ciągnie dużo), będzie droższa wielokrotnie i będzie służyła dość krótko. FAIL.
W tym wypadku cieszę się że właśnie wymieniłem żyrandol w pokoju na halogenowy.
Po pierwsze świetlówki energooszczędne nie emitują pełnego widma światła (chyba tak to się nazywa) tylko fale o określonej długości - stąd też problem z używaniem kamer i aparatów przy takim oświetleniu. Ja np. nie mogę używać webcama, jak mam pokój oświetlony świetlówką - przy normalnym świetle problem znika.
Po drugie - jeśli wszyscy zaczną oszczędzać energię poprzez stosowanie świetlówek, to ceny energii pójdą znacznie w górę, bo koncerny energetyczne i tak będą musiały swoje zarobić.
Chciałbym znać wasze zdanie na ten temat...
Co do pierwszego, nie chce mi się wierzyć w żadne pseudonaukowe teorie nt. światła emitowanego przez te świetlówki. Niejedno zdjęcie i niejeden film już nagrałem przy tym świetle, a energooszczędnych żarówek używam już od 10 lat.
@Bigos: nie wydaje mi się, żeby żarówki/ świetlówki były głównym źródłem dochodu dostawców energii. Podejrzewam, że więcej zużywają pralki, komputery czy maszyny w przemyśle. Pewnie są gdzieś statystyki jak to wygląda.
@Reinmar: przepraszam, że usunąłem jeden twój komentarz, ale nie podobał mi się nick twojego rozmówcy.
Apropos ekologii:
"Warto jednak pamiętać, że żarówki energooszczędne to odpad niebezpieczny zawierający między innymi rtęć. Dlatego nie wolno wyrzucać ich do śmieci. Grozi za to kara grzywny do 5000 złotych."
http://ciekawnik.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=350&Itemid=1
Więcej wad:
* większa zależność strumienia świetlnego od temperatury otoczenia (utrudniony zapłon przy niskiej temperaturze)[2]
* znaczna zależność efektywności energetycznej od stopnia zużycia[2]
* zależność barwy światła od stopnia zużycia
* dłuższy czas rozświetlania po włączeniu zasilania (rośnie wraz z użytkowaniem)[1]
* tętnienie strumienia świetlnego[potrzebne źródło] powodujące zjawisko stroboskopowe - powoduje szybsze zmęczenie oka
* mniej naturalne widmo światła (widoczne barwy niektórych obiektów są inne niż w świetle słonecznym, również względem siebie)[3][4][5]
* promieniowanie ultrafioletowe (UV)[6]
* brak możliwości regulacji jasności i barwy światła przez regulację napięcia[1]
* znacznie wyższa cena[1]
* znaczny spadek żywotności przy dużej częstości włączeń[1]
* brak możliwości jej wyrzucenia do zwykłego kosza na śmieci[1]
* zawierają lotną rtęć, która jest silną trucizną niebezpieczną dla środowiska i człowieka (w szczególności dzieci) i może się wydzielić podczas spontanicznego, lub spowodowanego niewłaściwym traktowaniem uszkodzenia świetlówki[1]
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awietl%C3%B3wka_kompaktowa
Tak więc Bigos może mieć rację, że przy świetlówkach czasami może się nie dać kręcić filmów. Tylko chyba pomylił przyczynę, bo widmo nie ma tu nic do gadania, a chodzi o efekt stroboskopowy.
Tak czy siak - UE zakazało produkcji termometrów rtęciowych wcześniej zmuszając nas do produkcji żarówek energooszczędnych. Ciekawy jestem jak się ma ilość rtęci w naprodukowanych świetlówkach do rtęci z termometrów.
Jeżeli chodzi o termometry rtęciowe to sprawa jest zabawna :D .
Miało ich ponoć nie być, a w aptekach jest ich masa bo śmiesznie niskiej cenie :D .
Pseudoekologia zaprowadzi naszą planetę na skraj zapaści ekonomicznej. Będziemy oświetlać się drogimi źródłami za bajońskie pieniądze posiadające setki wymaganych certyfikatów ekologicznych, jeździć samochodami spalającymi kilogram wodoru na 100 km, ale których produkcja będzie tak szkodliwa, jak budowa okrętu wojennego etc.
Prawdziwych ekologów już nie ma - są tylko cwani krzykacze, którzy lubią, kiedy zamyka im się usta plikami banknotów.
Ok, racja ekolodzy pierdolą od rzeczy, a rządy chcą zarabiać na ociepleniach i fokach itp ale nie oszukujmy się. Ja chciałbym jeszcze za pare lat znaleźć takie miejsca, a w Polsce juz ciężko. http://www.wykop.pl/link/269317/ziemia-ujecia-z-miejsc-zapierajacych-dech-w-piersiach-hd (może smętne ale fajnie jak by troche tego zostało, tyle ze kazdy by musial zacząć od siebie i zostawić to co zastał w troche lepszym stanie)
Nie autostrada na daleki wschód a po prostu obwodnica Augustowa!!!
Krajowa 16 biegnie nie do Augustowa ale do Suwałk, a potem do przejścia granicznego z Litwą!
@MariuszCoKranyNaprawia
Jest cichy, nie potrzeba mu ups'a, jest modny, ten 1% czasu w którym nie będzie na biurku będzie w nieoczekiwanym ważnym momencie.
Tak trochę Clarksonem jedziesz, ale spoko, temat git. Zgadzam się! Pozdrawiam!
"(...) do przewiezienia takiego ładunku potrzeba całej floty ciężarówek. Mogę się założyć, że emitują one całkiem sporo dwutlenku węgla, który zabija młode bobry."
Wszystko pięknie ale nie wiem czemu ludzie wierzą, że jeden ze związków chemicznych składających się na atmosferę może cokolwiek zabić. CO2 w ilościach w jakich występuje w atmosferze nie jest gazem zabójczym!!! Nawet jeśli zwiększymy jego nasycenie swoimi samochodami i fabrykami. CO2 pochodzi z naturalnych procesów gnilnych, z oceanów, z wulkanów, wreszcie jest produktem procesów życiowych znacznej części fauny. Przestańcie bezmyślnie powtarzać slogany zasłyszane u pseudonaukowców i zielonych fanatyków.
Paradoks polega na tym, że zarzucasz "zielonym" hipokryzję, a sam korzystasz z ich argumentacji...
Czytałem w Młodym Techniku apel autorytetów naukowych, by nie kierować się hasłami ograniczania emisji dwutlenku węgla, bo to jedynie ryzykowna teoria (!). Wyczytałem gdzieś również, że duże stężenie CO2 w atmosferze prowadzi do ochłodzenia, a nie do ocieplenia klimatu. Na obecne ocieplenie prawdopodobnie znacznie większy wpływ ma wydostający się spod skorupy ziemskiej wodór (Rosyjscy naukowcy na dowód przytaczają fakt, że lodowce topnieją, a na Syberii jak było diabelnie zimno, tak nadal jest). Nie jestem w stanie zweryfikować tych doniesień, ale jestem po stronie naukowych autorytetów, a nie "eko"ścierw z Greenpeace'u.
Zergall i wszyscy czytelnicy polecam gorąco film "The Great Global Warming Swindle". Tytuł mówi sam za siebie. W filmie głos zabierają sami najlepsi światowi naukowcy zajmujący się klimatem i pogodą. Kończąc - za temperaturę (jest to na tyle oczywiste, że może wręcz nieprawdopodobne) odpowiada słońce (albo zmiany w aktywności plam słonecznych) i najistotniejszy gaz cieplarniany czyli para wodna w postaci chmur. Ot co... Aż dziw bierze, że ludzie są w stanie uwierzyć we wszystko co się im powtarza mimo, że jest to niezgodne z logiką i zdrowym rozsądkiem.
Ktoś kiedyś powiedział: "What I tell you three times is true."
Najgorsze jest to, że propaganda ekoszczekaczy została z lotu przyjęta i teraz członkowie UE wydają miliardy na działania, które tak naprawdę nic nie dadzą. Te fundusze można byłoby wykorzystać znacznie lepiej, np. zainwestować w infrastrukturę.
Ostatecznie filtry na kominach mogą nam na zło nie wyjść... Mniej śmieci w atmosferze.
@Livio: jak nie wierzysz, że światło emitowane przez świetlówkę ma inne widmo to jest bardzo prosty sposób na sprawdzenie. Ważne jest czy potrafisz zobaczyć tęczę na tłoczonej płycie CD. Jeśli tak to do dzieła. Wkręcasz zwykłą żarówkę z żarnikiem i obejrzyj sobie tęczę na płycie CD. Potem powtórz to samo, ale ze świetlówką. Nie trzeba doktoratów aby zobaczyć różnicę.
@KrNi: Ciekawe. Sam sprawdziłem i rzeczywiście nie potrafię uzyskać podobnego efektu przy świetlówkach, co przy zwykłych żarówkach. Wydaje mi się, że niektórych barw brakuje, ale pewien nie jestem.
Ostatnio na blipie próbowałem z "ekologami" i feministkami (te i ci zawsze mają coś do powiedzenia nie wiedzieć dlaczego) przytaczać podobne argumenty jak tutaj piszący, to się dowiedziałem, że jestem denialistą (WTF? - looknijcie w google kto używa tego słowa po polsku ;)), ignorantem, idiotą itp. Przy czym nie udało mi się usłyszeć żadnego kontrargumentu, tylko topiono mnie stertą jakichś publikacji naukowych, których nikt z moich rozmówców pewnie nawet na oczy nie widział. Żenujące.
BTW. jakie to egocentryczne, że człowiek jest w stanie uwierzyć, że to za jego sprawą dochodzi do tak wielkich przemian na Ziemi...
@Marcin: Ja odruchowo zamiast klikać "skomentuj" klikam przycisk "przestań śledzić" (na dole formularza do komentarzy). Skomentuj jest ostylowany, a ten drugi nie, przez co jest bardziej widoczny (i bardziej przypomina przycisk). Popracuj nad tym, bo już dwa razy straciłem w ten sposób komentarz :P
Witam.
Ładny flame. Ekologia, moi drodzy, to nie tylko cyfry i pieniądze, ale przede wszystkim mentalność. Oszczędzaj i chroń środowisko naturalne, jeśli możesz.
Poza tym to jest tak, że z jednej strony mamy jednak marketing, który wykorzystuje rzewne podejście ludzi do ochrony planety, a z drugiej tych, którzy sparzyli się na tymże marketingu i już więcej nie chce im się starać o dobro środowiska naturalnego.
Wszystkim nam jednak pomogłaby odrobina inteligencji z dodatkiem wyobraźni, szczyptą świadomości i odpowiedzialności i łyżeczką szacunku.
Czy fakt, że nie daję się ogłupiać pseudoekologicznej propagandzie świadczy od razu, że nie oszczędzam energii elektrycznej, nie segreguję odpadów etc.?
@Regis: Otóż to. Dlatego popieram wszelkie akcje edukujące - takie jak te by oszczędzać wodę, gasić światło, segregować odpady, używać wielorazowych toreb, nie śmiecić w lesie, itd, itd (w zasadzie to nie za dużo tych tematów). Popieram akcje zmieniające mentalność, ale nie akcje zakazujące mi czegoś i narzucające wolę nie wiadomo kogo (lubię teorie spiskowe, więc powiem, że np. lobby producentów żarówek energooszczędnych). Chcę móc wybrać sam.
Gowno o tym wiesz, ale fajnie jest napisac cos co jest modne,czyli "nieekologiczna ekologia" - zlikwidowanie reklamowek jednorazowych z suermarketow gdzie po jednych wiekszych zakupach ja sam nei mialem co z nimi zrobic( pomijajac fakt ze wkurwiaja strasznie lezace gdzies w szafie).Nie takie glowy nad tym myslaly zeby to jednak bylo bardziej "eko", uwierz mi.
Gdzie ja napisałem, że chcę zlikwidować reklamówki? Napisałem, że produkty ekologiczne byłby ok, gdyby tylko działały tak samo jak ich nieekologiczne odpowiedniki.
Livia, odnośnie roślinek w mieszkaniach - niewielu zwraca na to uwagę, ale roślinki nie tylko wytwarzają tlen - one również go pochłaniają... W nocy, kiedy nie ma światła, potrzebnego przy produkcji chlorofilu. W całkiem dużych ilościach ^^ zasnąwszy w takim pokoju, przy zamkniętych oknach, człowiek po prostu by się udusił.
Livio, to raz :P . Ja kiedyś miałem w domu, że tak powiem "szklarnię" :] . W pokoju rodziców można się było doliczyć 20 kwiatków, ale z wiekiem je ograniczyli. Nie chce się tyle tego podlewać, przesadzać itd. ;) .
Całkiem trafne, chociaż z niektórymi uwagami się nie zgodzę. Przede wszystkim człowiek wytwarza tylko 5% CO2 trafiającego do atmosfery, a CO2 wpływa na ocieplenie klimatu tez w 5%. Z czego wychodzi, ze człowiek wpływa na ocieplenie klimatu w 0,0025%. (jeśli się nie mylę ;p)
Natomiast, co do nielogicznych działań ekologów - zgadzam się w zupełności.
pozdrawiam
Banda egoistów z was i tyle. Mam nadzieję, że to młody wiek powoduje takie braki w myśleniu, bo jeśli nie, to gorzej.
Stosujecie bardzo modny ostatnio populizm głoszący że "ekologia jest dla oszołomów".
Niezaleźnie od interpretacji maili, które zostały wykradzione z ONZ, zachęcam do pomyślenia i zastanpowienia się. Nawet jeśli zmian klimatu wywołanych działalnością człowieka nie ma, to w miastach jest coraz więcej smogu i związanych z tym chorób. I choćby z racji tego faktu warto ograniczać to słynne CO2 !!!
Weźcie poczytajcie trochę i dopiero jak zdobędziecie wiedzę, to zacznijcie się wypowiadać. Bo te wasze wypociny to jak branie udziału z rajdach samochodowych pprzez osobę, która dopiero zdała na prawo jazdy. Coś tam wiecie, coś tam słyszeliście o wycieku maili i Rospudzie, ale tak naprawdę NIC nie wiecie.
@worldOFidiots: Czytaj ze zrozumieniem!
@wordsOfIdiot:
Odezwał się ten który CO2 myli ze smogiem (żart taki). Czytaj ze zrozumieniem. Nikt z nas nie napisał że jest za dalszym wpuszczaniem w atmosferę ton śmieci.
Jaki sens ma wstawianie na bloga obrazka png, który ma 460kb? Dla użytkowników modemów gprs jest to bardzo nieekonomiczne...
Z tą budową autostrady koło Augostowa to widzę, iż jesteś niedoinformowany Marcinie. Jakbyś słuchał dokładnie, to byś wiedział, że ten cały rejon był pod ochroną naturalną od bardzo dawna i wpisany w Unii Europejskiej, jako miejsce, gdzie można spotkać rzadkie okazy zwierząt.
A plany budowy autostrady trwały - prawie 15 lat. Więc nie wiem, o co masz teraz pretensje do ekologów, skoro to jakiś dureń projektujący tą autostradę nie umiał użyć cyrkla, krzywiki i narysować odpowiedniej drogi biegnącej wokół całego rezerwatu, jak to zrobili dziennikarze z ponad 30 dzienników i gazet.\
Jak lubisz, aby Ci niszczono tereny zielone wokół Ciebie, to proszę Cię bardzo. A co byś powiedział na to, że jakiś urzędnik stwierdził, że przez środek twojego domu powinna iść jakaś droga, kable wysokiego napięcia i parę innych rzeczy. I nie zmieni decyzji, bo twoje życie i mieszkanie są nic nie warte.
Gdyby iść twoim tokiem myslenia to wszystko co stworzył człowiek jest bez sensu ludzie siedzieli by na drzewach a kobiety nadal traktowane bylyby jak ostanie szmaty więc ,niestety ale zawsze jest jakieś ale
Chcemy iść w dobrym kierunku. Oszczędność jest dobra. Dzięki temu rozwijamy technologię, bo jak do tej pory powodem rozwoju technologii były wojny światowe czy tam inne większe. Ekolodzy się po prostu rozpędzili i nie ma ich kto zatrzymać. Ludzie są tacy że szukają dziury w całym. I dla tego media mają czym karmić ludzi. Nie ma kto pilnować tego bałaganu. Jest wiele kwestii do rozważenia nie tylko te całe ekożycie które jest nam wciskane jak to że stworzył nas bóg. Dobrze że próbujemy tylko brak nam hamulców. Brak kontroli i obiektywnego spojrzenia to duże błędy. Oby dotychczasowy rozwój nie przybliżył nas do punktu wyjścia (świeczki). A może to była by dobra nauczka.
rząd chce nas zniszczyć, ale ludzie i tak będą tępi i gówno wiedzą
trują nas fluoreem
nie doczytałem wszystkich komentarzy, niestety uznałem to za niezdrowe dla moich nerwów. ale na pewno zgadzam się z worldOFidiots
nawet podpis w.w. użytkownika jest prawdziwie adekwatny po przeczytaniu sterty bzdur jakie są zamieszczone na tym.. czymkolwiek to jest
zamiast siedzieć na forach, blogach, facebook-u idźcie na spacer zobaczcie jak zniszczyliście świat
zamiast filozofować o nieekologicznej ekologii przeczytajcie sobie informacje z jakiegoś wiarygodnego źródła
nie czepiajcie się tego co nie wyszło ekologom i śmiesznie brzmi tylko wymyślcie alternatywę, wymyślcie coś lepszego, niech wasza krytyka ma w sobie jakikolwiek konstruktywny element
a może wasze mózgi totalnie pochłonięte przez medialny mętlik już nie potrafią przetwarzać informacji tylko składują je bezsensownie powtarzając, i budując na ich złożoności obłudną komercyjną oryginalność
wszedłem na tą stronę przypadkiem usuwając konto na facebook które niepotrzebnie założyłem będąc samotnym nastolatkiem
i wolę jednak zostać samotnym nastolatekiem pośród tego całego worloOfIdiots
"Dopóki nie świecę w nocy, nie robi mi zbytniej różnicy czy mandarynka pochodzi z ekologicznej uprawy pana Tadka czy chińscy niewolnicy opryskiwali ją dolną połową tablicy Mendelejewa." - no to akurat jest głupota.
Może od razu nie umrzesz od takiego jedzenia ale w dłuższym czasie odczujesz skutki takiego odżywiania. A jeżeli Twoje ciało będzie chorowało to przełoży się to na każdą dziedzinę Twojego życia. Ekologia w przypadku produktów spożywczych jest bardzo ważna.
nie wiem jak wy ale dla mnie ekologia jest na 1 miejscu i budowanie czego kolwiek co jest "eko"nie ma nic wspulnego z ekologia ALE prowadzi nas w droge ktura skruci nam dystans do osiagniecia czegos co byc moze za pare lat bedziemy mogli nazwac EKO a jesli chcecie byc eko to np;meble niewymieniajcie ich co kilka lat kupcie 1 a solodne a po 2 zobaczcie co ikea robi z naszymi lasami teraz gdzie kolwiek pojade na poludnie kiedys byly lasy lisciaste z motylami a teraz iglaki z kleszczami POZDROWIL !!
Ekologia w ogole wychodzi z błędnego założenia, że cokolwiek możemy mieć na zawsze, jeśli będziemy o to dbać. za jakiś czas (różne są na ten temat teorie, ale przyjmijmy dla uproszczenia, że 4 miliardy lat) nasze słońce zmieni się w novą i to, czy byliśmy eko, czy nie nie będzie miało najmniejszego znaczenia.
żałuję, że podchodzi się do ekologii w tak " dziwaczny sposób " podając tak skrajne przykłady i że jest się tak nie dokształconym w tej kwestii, a się tak śmiało o tym wypowiada - jasne to wolny kraj !. To co napisałeś jest zupełnie pozbawione logicznych argumentów - logiki jest w tym bardzo mało. Owszem tekst jest pisany lekką ręką i całkiem zabawny :) - ale to jedyne co można o nim powiedzieć.
Polskie społeczeństwo przypisało rolę ekologii " eko szajbusom " przywiązującym się do drzew i blokującym jakikolwiek rozwój. Otóż Moi drodzy - ekologia polega na zrównoważonym rozwoju, łączącym rozwój gospodarczy z KULTURALNYM, przyjaznym dla człowieka środowiskiem. Dbającym by na świecie pozostały unikalne ekosystemy - o których znaczeniu większość komentujących nie zdaje sobie sprawy - a szkoda. Ignorancja wszakże jest Polską domeną ;).
Chciałabym oddzielić jedną sprawę - to że niektóre firmy, koncerty, korporacje, instytucję a nawet osoby prywatne prowadzą "eko piar " - NIE MYLMY TEGO Z EKOLOGIĄ. Żałuję, że tak inteligentna osoba jak autor tego nie oddziela.
Poza tym każdy inteligentny człowiek wie, że nie ma decyzji > nie szkodzącej < . Dobra decyzja to taka, która szkodzi jak najmniejszej ilości.
Zachęcam do zgłębienia lektury ochrony środowiska i prawdziwego znaczenia ekologii. Chyba, że autor chce zająć się PR i reklamą "zielonego wizerunku firmy" ...ale niech nie podpisuję zwodniczo swoich postów - bo to uderza w rzetelność piśmienniczą i profesjonalność.
Pozdrawiam ciepło.
Cóż, są ekolodzy i "ekolodzy". Ja bardziej się martwię chociażby naszymi Mazurami, niż żarówkami energooszczędnymi...
Wiele osób zbija kasę na udawaniu "eko" ale to nie znaczy że cała ekologia jest bezsensowna, a tak to w tym artykule zdeczka zabrzmiało ;)
Przeraża mnie to że ludzie nie mają żadnych skrupułów, kiedy wyrzucają górę śmieci w lesie. Mazury są przepiękne, ale naprawdę trudno dziś dobić do choćby niewielkiego pola namiotowego i nie uświadczyć w okół puszek, folii i innego badziewia, porozrzucanego między drzewami...
Moim zdaniem najpierw tym powinniśmy się zająć w Polsce. Zmianą nastawienia "a, za daleko mi do kosza a tu i tak jest brudno". Oraz jakąś sensowną segregacją śmieci... I to pomoże i nam i środowisku, no bo szczerze - kto lubi wypoczywać wśród śmieci?!
A co do papieru, można go uzyskiwać nie tylko z drzew.