Blogowa bańka
Koval napisał dzisiaj o tym, jak udało mu się uniknąć losu prostytutki. Osobiście nie mam aż takich skrupułów i jeśli ktoś jest gotów zapłacić mogę się sprzedać;). Oczywiście jako pióro/ klawiatura kupującego. Przyjrzyjmy się kilku faktom dotyczącym blogosfery i reklamy.
- 10% Polaków czyta blogi (za DI)
- Jest to prawie 30% polskich internautów
- Dla 21% czytelników blogów treści zawarte na blogach są pomocne przy zakupach (badania w USA)
- W Polsce byłoby to 800 tysięcy osób
- Aktywnie bloguje 300000 Polaków (również za DI)
- Ponad 80% blogerów publikuje recenzje marek lub produktów (źródło)
Raj na Ziemi
W dyskusji (niestety nie mogę podlinkować komentarza) na blogu Kovala Zal wyraził zdziwienie tym, ile zaoferowano mu za umieszczenie reklamy. Ja nie dziwię się i korzystam dopóki jest taka okazja, bo 600 zł piechotą nie chodzi:). Tak, marketingowcy są w stanie zapłacić taką kwotę za reklamę na niezbyt poczytnym blogu. Prawdopodobnie wiedzeni badaniami takimi jak powyższe, które ukazują cudowną sytuację na rynku.
Moim skromnym zdaniem kwoty te są koszmarnie przewartościowane (nie, żebym się nie cieszył, w końcu to mi płacą). Jeszcze bym zrozumiał spamowanie po cichu na forach i w komentarzach. Ale w jaki sposób wydanie kilkuset złotych na niedopasowaną do treści reklamę ma zwrócić się inwestorowi? Przecież te 800 tysięcy osób to nie są typowi internauci którzy potrafią włączyć Internet klikając niebieskie E na pulpicie. To osoby trochę bardziej obeznane z siecią, korzystające z AdBlocka i czytające blogi przez RSS-y. Widzę tu wielki przekręt agencji reklamowych naciągających wyniki i tryumf statystyki. Przecież zleceniodawcy takich agencji muszą być świadomi istnienia AdBlocków i raczej nie wierzą w ilość wyświetleń, prawda? Nie, nie prawda. W CPC nie chciałoby mi się bawić, a po prawej jest reklama. Jeśli nie wierzysz, wyłącz AdBlocka i zobacz. A wpisy sponsorowane? Czyta je, przynajmniej u mnie, o około 40% mniej osób niż typowe artykuły (nie liczę minibloga ani skrajnie popularnych notek).
Będzie jak z dotnetami
Nie doszło jeszcze do tego, że domy mediowe działają na blogach (nie doszło, prawda?), ale niedługo pewnie się tego doczekamy. Ceny jeszcze bardziej podskoczą a wtedy okaże się, że wydanie XX tysięcy złotych na reklamy na kilkudziesięciu blogach nie miało sensu. Cały ruch i opiniotwórczość
skupia się na kilku tematycznych bogach, a pozostali to margines. Mówię wam, ktoś w końcu zauważy, że to się nie opłaca. Tymczasem korzystam, póki jest taka możliwość;).
PS. Kupujcie w sklepach Pancho Pan i jedzcie konserwy Twarda Sztuka.
Autor artykułu: Marcin Kosedowski.
Komentarze są własnością użytkowników. Zastrzegam sobie prawo do ich usuwania, jeśli uznam je za nieodpowiednie. Więcej w polityce prywatności.
ile za hotel kalkulator postanowili zapłacic?
Sponsorowane wpisy czyta mniej ludzi, bo są one pisane po prostu dla kasy - nie dla przyjemności jak zwykle.
Osobiście mam wątpliwości w sprawie, czy podkolorowanie bloga i zniechęcenie czytelników kolorowymi reklamami jest warte tych ~500zł.
Moim zdaniem mój blog - moja prywatna przestrzeń. Też dostałem ofertę z blogvertisingu, ale... nie, to nie dla mnie ;)
Inna sprawa, że renomę mam mniejszą, to i mniejsza kasa mnie kusi.
[edycja]
Przeczytałem teraz wpis KoVaLa, i chciałem zamieścić sprostowanie - moja oferta z Blogvertisingu nie dotyczyła żadnych hoteli, a jedynie była ogólną reklamą tego serwisu.
Jakoś mi tam nie przeszkadza kilka reklam na stronie lub blogu, co innego, jeśli jest to jakakolwiek forma zasłaniająca treść - przesuwająca się za myszką, uciekający krzyżyk itd.
@Paolo: ja się w ogóle nie dziwię, że wpisy sponsorowane czyta mniej osób. Osobiście jak widzę np. na Antywebie "Podziękowania dla reklamodawców" to nawet nie klikam w link i myślałem nawet, że mniej osób będzie czytało te artykuły.
Z drugiej strony reklamy motywują mnie do częstszego pisania, więc czytelnicy nic nie tracą (AdBlock) a mogą zyskać. Zawsze jest też RSS.
Może jednak w końcu potencjał blogów zostanie doceniony? A poza tym - fajnie jest jak za przyjemnością pisania idą pieniądze.
@dawid zaraziński a czy są to godziwe pieniądze? nie mam moze warsztatu dziennikarskiego i czasami nie pisze składnie ale za mniej niz 100zł nie rusze palcem by potem jakaś firma mogła z tego czerpać 10x wiecej
btw. wole jak ktoś zglosi się do mnie z poważną ofertą a nie grosikami ze skarbonki (czyt,. judaszowe srebrniki)
Koval, co do stawek to normalnie autorom płaci się około 150 zł za stronę tekstu. Z tym, że:
1. Pieniądze na blogu są przy okazji. Dla kasy piszę gdzie indziej.
2. Nie wierzę, że ktoś poza blogvertising.pl zarobi na tym interesie. A już na pewno nie 10x więcej niż mi płacą.
mylisz się kosa. siedzę w marketingu już troche i wiem jak to wygląda od zaplecza. zdziwiłbyś sie o jakie pieniądze chodzi przy kampani dla blogadvertising.pl i jakich zyskow moga się spodziewać klienci... problem w tym że ja bym to zrobił inaczej niz ci z blogvertaising
OK, prawdopodobnie bardziej ode mnie jesteś w temacie. To wytłumacz mi w jaki sposób ci od hotelu mają zarobić na ruchu z mojego bloga? Blobvertising zgarnia drugie tyle co ja (więcej?), blogów uczestniczących w kampanii jest pewnie kilkadziesiąt. To daje co najmniej kilkadziesiąt tysięcy. Może chodzi o zwiększanie rozpoznawalności i temu podobne, ale to dalej nie jest realny zysk, bo rynek porównywarek jest w Polsce za mały na tylu graczy.
Rozumiem programy partnerskie, reklamy na stronach tematycznych. Rozumiem buzz po cichu z wykorzystaniem forów, wykopów, artykułów sponsorowanych na gazeta.pl (tam nikt się nie czai z jakimiś informacjami co jest sponsorowane a co nie). Ale reklama na jakimś podrzędnym blogu?
załuzmy że maja chęć byc na rynku dłuzej niz rok wiec ich marka musi miec stałych klientow i byc rozpoznawana. konkurencja jest na rynku. ja np. znam hotelclub.pl i jeżeli bym gdzieś jechał to zamawiałbym zagraniczny hotel dzięki tej usłudze, zdarza się ze ktoś z twoich znajomych będzie jechał a ty powiesz ze jest taka strona bo gdzies tam widziałeś stronę. ogólnie firma wchodząca na rynek musi sie liczyć z tym ze na początku przynosi straty, no ale jeżeli swoją obecność na rynku zamanifestuje w jakiś sposób może w przyszlości liczyć na zysk, szczegolnie ze nie ponoszą az takich zysków, a za kazdy dzien rezerwacji biorą od 3 euro / dolarów w górę. niby mówisz ze nie zarobią - popatrz na firmę travelplanet.pl która wbrew opinii że nikt nie kupuje wycieczek w internecie dziala i nawet weszła na gpw. w grę wchodzą duże pieniądze przy odpowiedniej skali dzialalności. im marka bedzie bardzej znana tym wieksze szanse ze ludzie bedą sobie ją polecać. ważne by odpowiednio zamanifestować swoją obecność w internecie. byle bylo to trwałe. hotelclub.pl zrobił to najlepiej - wydał gre internetową w której grało sie pokojówką w hotelu. typowa zręcznościówka, grasz i grasz a w tle widzisz ze to hotelclub.pl :D keidyś jak dorośniesz i będziesz mial kase przyjdziesz do nich i skorzystasz z ich uslug... btw. jeżeli będzie taka firma konsekwentna zacznie zarabiac... zobacz te sklepy co sprzedaja smieszne rzeczy / gadzety gdzie u nich gadzet jest 3-5 razy droższy niz na allegro a wszystko przez to ze maja mocny marketing i ładne zdjęcia na stronie. mimo że ludzie wiedzą co to allegro nie potrafią iść krok dalej i porównać ceny w innym serwisie i przeplacaja a serwis zarabia krocie. nie porownuja bo w końcu to gadzet i myslisz "nie no jak gadzet i to taki fajny to nigdzie indziej go nie znajde", pod wplywem tego i ładnych zdjęc, napalania się i podniecenia kupujesz natychmiast pod wplywem bodzców, placisz za pomoca szybkich płatnosci.pl ... potęga marketingu. ale granicę latwo przekroczyć
trzeba wziąć jeszcze pod uwagę, że joggerowe blogi mają dosyć dużą moc sprawczą w guglu - w efekcie umieszczenie linka do witryny reklamodawcy w twoim wpisie, może się całkiem pozytywnie odbić na pozycjonowaniu tejże....
600zł? Eee niby kto i gdzie i za jaki okres czasu? :) Bo na BV dają właśnie jakieś marne kilkanaście w porywach do kilkudziesięciu zł i to za wpis sponsorowany...
Na moje oko najlepiej wychodzi się na linklifcie... AdSense ma żałosne stawki :/
jeśli czyjś blog dobrze się ustawia w googlach i w notce ładnie odpowida na dręczące ludzi pytanie
to zapłacenie 600zł za kilku-kilkuset a może kilka tys klientów miesięcznie i tak na wieku wieków amen jest szalenie opłacalne.
O ile tekst jest dobry, dobrze wypozycjonowany, trafiający w to co ludzie szukaja,
Wpisy sponsorowane są takie tanie, bo najczęściej to wygląda tak: http://mir123bych.blog.interia.pl/?id=1499867, http://monikaczaplicka.wordpress.com/2008/06/12/lozyska/. Ponadto regulamin pozwala na wywalenie wpisu po miesiącu. Już wolałbym zaspamować pół Internetu niż płacić za takie coś.
@Chris: Reklama z BV za ok miesiąc. A na Linklifcie znowu podwyższyła się cena za link u mnie - teraz jest to 63 zł netto. Wierzysz w to, że ktoś tyle zapłaci za link o klikalności rzędu 5%?
@AAAAAh: chyba nie zrozumiałeś;). 6 stówek to to co ja dostaję, nie do podziału na "kilku-kilkuset a może kilka tys klientów"...
@kosa: Mam rozumieć, że w LL nie wykupują Ci reklamy za 63zł, a w BV wykupują za 600zł? Czegoś nie kumam... Chyba, że chodzi Ci o wpis sponsorowany z BV, co przy rzetelnym blogu wydaje mi się i tak zbyt małą kwotą za niszczenie jego wizerunku.
Btw, do adminów LL możesz napisać mail z prośbą o zmianę stawki manualną. A 63zł pewnie też zapłacą w zależności od PR i ilości podstron... U mnie jest 40zł i nie narzekam na brak zainteresowania :)
P.S. Popraw sobie szablon, bo przycisk Przestań śledzić jest za duży w stosunku do Skomentuj, a w dodatku obok jest powtórzony napis Przestań śledzić.
Pozdrawiam
Nieskromnie się przyznam, że dostaje podobne "oferty" ;)
Kasa zawsze się przyda :)
No co wy mowicie... Chcecie powiedziec, ze BV jest cos wart? ja ten serwis znam z czasow krytykow (taka jego poprzednia nazwa) i tam bylo zenuajco oraz swiecilo pustkami...
Ja akurat o BV nic nie pisałam, są inni, mniej lub bardziej ciekawi. BV też kiedyś coś dostałam, ale nie odpowiedziałam, bo mi się nie podobało.
mi w linklifcie wisi 42 zl, bo nie ma chetnych na miesiac reklam :( a na blogvertising jakos srednio jesli chodzi o ciekawe oferty do tekstow sponsorowanych, ja sie rozgladam i wybieram takie, zebym mogl napisac normalna notke i upchnac gdzeis te dodatkowe, komercyjne linki ;P
Najbardziej irytujący błąd użyteczności na blogvertising.pl
Poszedłszy za opiniami komentujących wpis Marcina na temat reklam na blogach, zdecydowałem się dać serwisowi blogvertising.pl drugą szansę.
Gdyby wszystko poszło jak należy, właśnie wklejałbym ich kod reklam (prawdopodobnie zamiast AdSe[...]
ciekawy post, linklift - kiedyś kupiłem 8 linków, przez miesiąc nikt nie aktywował - napisałem, że chce zwrotu kasy - w 2 dni się wszystkie linki pojawiły...